Czas pożegnań

Tak się zastanawiam czasem, że nawet gdyby z powodu jakiś nieprzewidzianych przypadków nasz wyjazd nie doszedł do skutku to cały ten ogrom uczuć, wydarzeń i emocji, który dzieje się teraz byłby tego wart. W prawdzie mamy już dość odpowiadania na pytania: kiedy jedziemy? gdzie? kiedy powrót? czy jesteśmy spakowani itp itd, ale przy okazji wszystkich pożegnań okazuje się, że wokół nas zebrało się przez te wszystkie lata mnóstwo cudownych osób. Przy okazji dziękuję za wczorajsze pożegnanie w pracy: Iwonie, Ałaszowi i Donacie, Kubie, Korsunowi Pawłowi, Hamerowi, Tylko Tylczyńskiemu. Było mi ogromnie miło że upiliśmy się razem – pewnie nie ostatni raz;-) no i wielkie dzięki za prezenty – głównie za porażacz prądem przeciwko komarom – cudowny gadżet! Kolejne pożegnania już wkrótce.

6 thoughts on “Czas pożegnań

  1. Wspaniały pomysł! Podziwiam Was za odwagę oraz za to, że jesteście ludźmi, którzy nie rezygnują z marzeń i nie chcą zmarnować żadnej sekundy swojego życia. Z ogromną przyjemnością będę śledziła Wasze relacje i oglądała zdjęcia. Życzę Wam wielu niezapomnianych przygód oraz poznania niesamowitych ludzi. Trzymam kciuki i pozdrawiam.🙂

  2. O, dzięki za podziękowania. Chyba wtedy poważnie złapałem wirusa filipińskiego bo ledwo do domu wróciłem;) W szoku relacja i ta podróż. Pozdrawiam i życzę bogatej w doświadczenia i bezpiecznej dalszej eskapady!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s