Laotańska wiza w kieszeni i 2 dni na Mekongu

Laotanska WIZA

Do granicy Laosu dotarliśmy autobusem z Chiang Rai (2h.-koszt 65 BTH) i o 8:00 ustawiliśmy się w kolejce po wizę. Mimo znaku, że osobom które bezprawnie pozostawały w Tajlandii dłużej niż wizowe 30 dni i nie mają karty wyjazdu z kraju grozi 2 lata więzienia spokojnie czekałam na podejście do okienka (niestety zgubiłam Departure Card więc należałam do grona podejrzanych;-)). Pani służbistka po chwili dyskusji, zażartego powtarzania BIG PROBLEM, BIG PROBLEM, w końcu podbiła co trzeba. Po przekroczeniu rzeki, formalności z Laotańską wizą trwały 15 minut i kosztowały 30$. Granicę Laosu z Tajlandią przekroczyliśmy w miejscowości Chiang Khong.

Postanowiliśmy, że pierwszym przystankiem w nowym kraju będzie Luang Prabang, miasto z silnymi wpływami po kolonizacji francuskiej. Nie zastanawiając się długo podjęliśmy decyzję, żeby dostać się tam łodzią płynącą po jednej z największych rzek świata: Mekongiem. Tzw. Slow boat płynie 2 dni z noclegiem we wsi po trasie. Przyjemność ta kosztowała nas 80 PLN, co z wydatkami na wizy znacznie przekroczyło nasz dzienny budżet, ale ufaliśmy, że wrażenia będą tego warte. Na zdjęciach z galerii możecie podziwiać naszą piękną chatkę pośród drzew…


Źródełko Mekongu wybija w pokrytych śniegiem górach na Wyżynie Tybetańskiej, na wysokości 5000 m n.p.m. Aż trudno wyobrazić sobie, jak tak potężna rzeka przelewa swój nurt przez szczeliny skalne, góry i doliny. Ma prawie 5 000 km długości. Przepływa przez Chiny, granicą Birmy, Laos, Tajlandię, Kambodżę i Wietnam. Swój bieg kończy, wpadając do Morza Południowochińskiego gdzie tworzy deltę o powierzchni ponad 70 000 km2 po drodze rozlewając się na 40 tys. wysp. Trudno mi ogarnąć myślami różnorodność ludzi zamieszkujący jej brzegi. Płynąca woda wysłuchuje różnorodnych języków, dialektów, przygląda się codziennemu życiu i pracy, jest pożywieniem, kąpielą, zabawą i pracą. Nad Mekongiem nie widzieliśmy miast przemysłowych, tylko malutkie chatki na palach, szałasy i łodzie wszelkiego rodzaju. Malowniczość Mekong zawdzięcza swojemu położeniu wśród łagodnych, zielonych wzgórz, wysokich gór spowitych mgłami oraz dżungli porastającej jej brzegi. W porze suchej, w której pokonywaliśmy nią Laos z dna wyłaniają się ogromne skały, głazy: żółte, szare, granatowe i wpadające w czerwień. W wartkich odcinkach kapitan sprawnie musi lawirować między wodnymi wirami. Kolor rzeki zmieniał się wraz z pogodą, doświadczyliśmy zarówno słońca, pędzących po niebie białych obłoków, ulewy, pomarańczowego zachodu i szarówki. W wodzie odbijały sie lokalne drzewa  bananowce, palmy, liany, uprawy winorośli i wysokie trawy. Te kilkanaście godzin mijały powoli, tak jak powoli przelewa się Mekong, pozwalając docenić uroki Laosu. Gdy łódź zbliżała sie do wiosek, w których na plażach matki suszyły rośliny, ojcowie rzucali sieci, dzieciaki biegły wzdłuż rzeki machając do nas. Należy jednak pamiętać, że Mekong ma swoje drugie dno… okoliczni mieszkańcy być może są szczęśliwi, ale bardzo biedni, Mekong to w porze deszczowej zagrożenie powodzią. Rzeka ta była też świadkiem strasznej historii, wojen, zrzucanych na Laos bomb, a okoliczne lasy pełne są niewybuchów i min, które ciągle zagrażają mieszkańcom. Mekong to również niekontrolowana trasa przemytu narkotyków, które są tu dostępne czasem na wyciągnięcie ręki.

Dzięki tej przeprawie rzeką, łagodnie wpłynęliśmy w nową kraine Laotańskich gór mając nadzieję, że Mekong będzie dla nas przyjazny i stanie się na naszym współtowarzyszem.

2 thoughts on “Laotańska wiza w kieszeni i 2 dni na Mekongu

  1. Kochani! czyta się Was super🙂 i ogląda na fotach świetnie!
    Wyprawa slow boat Mekongiem to trochę czas na długie medytacje, trochę letarg nieśpiesznie przerywany zachwytem nad każdym fragmentem brzegu rzeki, nad każdą osadą, dziką naturą, dźwiękami. Zazdroszczę!🙂
    Wasza wędrówka w jaskiniach robi wrażenie!
    Fajnie, że tyle piszecie. Zaglądam z zaciekawieniem. Tęskno za Wami!
    uściski :*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s