Mydło i powidło – czyli targ w Azji

Kochani czytelnicy: lista dziwactw jest długa. Widzieliśmy i smakowaliśmy wiele, a to co przeżyły nasze nosy zrozumie tylko ten kto był w Azji na targowisku. Tak więc widelec w dłoń i zapraszamy na spacerek!

Batambang targi (6)Batambang targi (9)Pierwszy na ruszt wskoczył szczurek, następnie gromadka myszek, wszystkie porządnie wypieczone!

Batambang targi (4)Żabka, lekko karmelizowana, smażona na głębokim tłuszczyku…miejscowy czips.

Widywane już na naszym blogu robaczki: karaluchy i larwy.

Wąż na głębokim tłuszczu lub świeżutki. Podać z żółwiem? Zapakować?

Owoce, warzywa, liście, strączki pędy. Wiele z nich widzieliśmy pierwszy raz w życiu.

Jajeczka: do wyboru do koloru. Pokątnie dowiedzieliśmy się, że różowe trzymane są miesiąc w osolonej wodzie… reszta pozostaje dla nas tajemnicą.

targ Mae Hong Son (1)Dziesiątki odmian czosnku i świeżutki imbir. Podstawy kuchni Azji. No i uwaga! uwaga! RYBY: świeże, suszone, wędzone, smażone. Co kto lubi!

A teraz coś dla mięsożerców lub estetów (twarz świnki prezentowała się znakomicie)

A na deser owoce morza.

I pomyśleć że tęsknimy za polską kiełbasą i Ptasim Mleczkiem Wedla! Na koniec kilka zdjęć z Targu Kwiatów (Flower Marekt) jeszcze z Bangkoku:-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s