Powrót do raju… Ko Rong Samloem

Koh Rong Samloem wyspa Kambodza (27)

Wybrzeże Kambodży nie zawiodło nas i tym razem. Kiedy z Kompot dojechaliśmy do Sikhanoville nasze kroki skierowaliśmy prosto do przystani przy Seredipiti Beach. Razem z zapoznaną parą: Carlosem i Kullą oraz ich synem Randy`m wytargowaliśmy transport na mniejszą z wysp: Ko Rong Samloem (25$ w dwie strony/os). Trzygodzinna podróż łajbą okazała się być wyzwaniem dla naszych błędników i żołądków, ale daliśmy radę. Ku naszemu zaskoczeniu przybijamy do bielusieńkiej, ciągnącej się kilometrami plaży, na której widać może kilka osób. Dookoła gdzieniegdzie drewniane chatki z palmowymi dachami i jedna knajpa na plaży. Kolejny raj na ziemi. Bungalowy na plaży kosztują 20 $ i z powodu ograniczonego budżetu decydujemy się spać w wieloosobowych dormach (7$) – i to było najlepsze co mogło nas spotkać. Czyściutkie łoża, białe moskitiery i widok na morze bez wstawania z łóżka🙂 żyć nie umierać!

Dzień z życia tymczasowych wyspiarzy…

Dzień zaczynaliśmy od śniadaniowego bufetu. Za 4 $ jesz ile chcesz. Tak więc wykreśliliśmy z naszego angielskiego słownika słowo BreakFAST i zamieniliśmy je na BreakSLOW. Nasz poranny posiłek trwał czasem nawet 4 godziny, leniwie, na plaży, w leżącej pozycji wciągaliśmy omlety, kanapeczki, musli i mnóstwo lokalnych owoców. Po maksymalnym obżarstwie przychodził czas na aktywności: leżenie na prawym boku, na lewym, na plecach i pupą do góry. Potem sporty: bilard i siatkówka. Po tak dużym wysiłku przychodził czas na obiad i tu pojawia się niezapomniane Khmerskie Curry z kurczakiem i ryżem. Lekko ostre z sosem o intensywnym smaku mleczka kokosowego. Obłędna bajka smakowa! Wieczorem spacer wzdłuż pustej plaży, obserwowanie pełnego gwiazd nieba i brodzenie w wodzie, w której pojawiał się fluorescencyjny plankton. Żeby nie było, że tak przez tydzień się leniliśmy! Co to to nie! Raz wybraliśmy się na dłuższy spacer w głąb wyspy, na zachodnią plażę. Po drodze widzieliśmy tukany, małpy, robaczki, „stonogi”, innym razem podziwialiśmy wodospad.

Niesamowita była dla nas również lokalna wioska rybacka, gdzie zjedliśmy pyszne noodle z wieprzowiną. Jednak chyba najlepszą atrakcją było nurkowanie z rurką. Koralowce, jeżowce, meduzy, rozgwiazdy i dziesiątki przedziwnych rybek w krystalicznie czystej wodzie.

Początkowo planowaliśmy zostać na wyspie 2 noce, ale przedłużyło się do tygodnia. Raz nawet zapomnieliśmy zarezerwować naszego łoża, ale zdecydowaliśmy przespać się na platformie na drzewie gdzie rozłożyliśmy karimaty, na gałęziach powiesiliśmy moskitiery i spaliśmy tam jak dzieci ululani szumem fal. Nasze zegary biologiczne zsynchronizowały się z naturą. O 7:00 budziło nas słońce na horyzoncie, a wieczorem ogarniała nas pokolacyjna senność.

Kilka słów o wyspie:

Pierwszy i do niedawna jeden z niewielu ośrodków na wyspie powstał tu dopiero kilka lat temu. Resort, w którym my się zatrzymaliśmy otwarty został 4 miesiące temu (The Beach Resort). Na wyspie jest kilka wydeptanych ścieżek po dżungli, ale żadnej drogi. Jest jeden „sklep” – 4 kołki wbite w ziemie i przykryte folią. Można tu dostać jakieś ciastka, owoce, napoje, ceny wysokie, ale alternatywy brak. Generalnie tam gdzie śpisz, tam jesz w knajpie. Wszystko jest świeże, a menu zróżnicowane. Obsługa bardzo miła i pomocna, po tygodniu zżyliśmy się z nimi i żal było wyjeżdżać. Wieczorem, z palmowego baru dobiegała świetna muzyka, codziennie inna. Relaks na całego. Tym, którzy wybierają się na tę akurat wyspę radzimy jedno: pośpieszcie się. Mamy wrażenie, że już za rok będzie funkcjonowało tam wiele budowanych teraz ośrodków, a wiadomo: im więcej ludzi – tym mniej raju.

CENY na osobę:

Łódź w dwie strony z Sikhanouville 25$

Śniadanie 4,5$

Spanie w dormie 7,5$ za podwójne łóżko

Piwo 1$

Khmer Curry 4,7 $

Cola 1$

Rejs łodzią do wioski i nurkowanie (6h) 7,5 $

One thought on “Powrót do raju… Ko Rong Samloem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s