Ha Long Bay – zatoka lądującego smoka…

Ha Long Bay – zatoka lądującego smoka. Nazwa pasuje jak ulał, bo takie miejsca istnieją tylko w książkach fantasy, albo w … Wietnamie. No ale od początku.

Po przylocie do Ha Noi – stolicy, zameldowaliśmy się w świetnym hotelu przy jeziorze i w recepcji wykupiliśmy wycieczkę po osławionej zatoce Ha Long Bay. Po namowach zdolnego sprzedawcy turystycznych atrakcji postanowiliśmy zaszaleć i wykupić promocyjną, trzydniową wyprawę statkiem (95$ za os). No cóż, nawet nam – niskobudżetowym podróżnikom – należy się czasem jakiś luksus!🙂 Naszym największym zmartwieniem była jednak pogoda. Prognozy zapowiadały na najbliższy tydzień prawie całkowite zachmurzenie i nocne deszcze z burzami. Czytając relacje innych podróżników można zauważyć, że nie łatwo trafić na dobrą, słoneczną pogodę w tym rejonie Wietnamu, więc niezrażeni wsiedliśmy do autobusu. Po 4 godzinach, z 20 innymi osobami płyniemy już ku wyłaniającym się z mgły wierzchołkom wapiennych gór… Widok napawa nas prawie mistycznymi przeżyciami.

Ha Long Bay (5) Mimo ilości wypływających w rejs statków jest klimatycznie, cicho i spokojnie. W powietrzu unosi się delikatna mżawka, między górami przepływa para wodna. A rozciągające się po całym horyzoncie góry zdają się nie mieć końca. Prawie 2 tysiące mniejszych lub większych szczytów tworzących wyspy oblane jest wodami wpływającej tu do morza rzeki. I pomyśleć, że kiedyś był tu suchy płaskowyż… Przesiadamy się na kajaki by z bliska przyjrzeć się skałom, dotknąć szmaragdowej wody. Ku naszemu zdziwieniu, zza chmur przebija słońce, szarość nieba urozmaiciły białe obłoki. Czyżby pogoda się zmieniała?! „Nie podniecaj się!” – uspokaja mnie Mario. Co ma być to będzie.

Na kolację kilka dań: kurczak w warzywach, smażona ryba, kalmary, małże, krewetki, kilka wietnamskich przekąsek. Najedzeni pyknęliśmy kilka partyjek w karty z zapoznaną francusko-hiszpańską parą i udaliśmy się na zasłużony sen do naszej superanckiej kajuty. Noc na początku była spokojna. Potem lało i grzmiało, a błyskawice co chwila rozświetlały zielone góry. Na pewno burza przegoni chmury… pocieszam się🙂

Noc na statku w Ha Long BayNo i bez dwóch zdań można powiedzieć, że jesteśmy farciarzami. Kolejnego dnia piękne słońce, pędzące chmury, woda nabrała innego koloru, cała zatoka prezentuje się w pełnej krasie.

Na początek odwiedziliśmy miejscową jaskinię, a potem dobiliśmy do brzegu udając się na treking przez dżunglę na pobliski punkt widokowy.

Potem przejażdżka na Monkey Island na którym mogliśmy zobaczyć jak wyrabia się lokalny specyfik: zanurzone w wódce skorupiaki, jaszczurki, muszle i glony. Podobno działa na wszystko. Ciekawe czy też na głupotę… ?

Wracając z wyspy zobaczyliśmy pływającą wioskę (1 600 mieszkańców), która zarabia głównie na hodowli perłopławów. Niesamowite jest to jak jej mieszkańcy przystosowali się do życia tu. Rodzą tu dzieci, wysyłają je do szkoły, mają lekarza, hamaki na werandach, pracują na miejscu i prawie wszyscy mają psa:-)! Kiedy UNESCO postanowiło wpisać w 1994 roku zatokę na listę światowego dziedzictwa kazano przesiedlić mieszkańców na ląd. Szybko jednak zrezygnowano z pomysłu. Całe szczęście, bo to byłoby tak jakby Górali osiedlić na Mazowszu albo mojemu tacie dać pracę za biurkiem od 9 do 17;-)

Zatoka nas zachwyciła i naszym zdaniem jest ona obowiązkowym punktem zwiedzania na mapie Wietnamu jak i nie całej Azji. Podobne zdanie mają też rzesze turystów odwiedzających to miejsce co roku. Turystyka rozwija się tu w ogromnym tempie. Dla przykładu w 1998 roku odwiedziło ją ok 300 tys gości (38% to turyści spoza Wietnamu) a teraz corocznie odwiedza ją 2,5 miliona osób z czego milion z zagranicy! Nie bez powodu w okolicy prowadzonych jest obecnie 40 nowych inwestycji przekraczających kwotę miliarda dolarów. I to wszystko w komunistycznym Wietnamie.

Komunizm wiecznie zywy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s