Bali wyspa świątyń… czyli 200 okazji w roku do świętowania!

Architektura Bali

Bali to hinduistyczna enklawa na mapie Indonezji. Jej mieszkańcy nie do końca przypominają wyznawców np z Indii ponieważ tu hinduizm zmieszał się w kultywowaną przez wieki wiarą w najróżniejsze bóstwa, duchy i demony, a do tego zachował liczne miejscowe, animistyczne zwyczaje. Taki religijno – obrzędowy eklektyzm, wyrażony również w niesamowitej architekturze i sztuce.

W ceremoniach bardzo istotny jest kult przodków, a najbardziej czczony jest bóg Siwa – pan śmierci. Mimo, że na Bali byliśmy około tygodnia łatwo zauważyć, że życie Balijczyków toczy się wokół składania ofiar krążącym w powietrzu duchom i obłaskawiania demonów. Drobne koszyczki wyplecione z liścia palmowego można zauważyć wszędzie: przy wejściu do domów, przyczepione do masek samochodów, autobusów, skuterów, w taksówce, przed sklepem, na recepcji. Najczęściej są to jakieś drobne roślinki z kilkoma ziarnami ryżu ozdobione różowymi kwiatami, pomiędzy które włożone jest tlące się kadzidełko.

Życie balijskich wyspiarzy jest ściśle związane z wierzeniami. Każdy dzień zaczyna się i kończy złożeniem ofiary. Oprócz tego mają 200 świąt do celebrowania w ciągu roku! Tak więc nie zdziwiło nas, że podczas skuterowej przejażdżki natrafiliśmy na jedną z nich.

Swieto na Bali (2)

Busikami, motorami, autobusami dowieziono wiernych na czarną, magmową plażę. Wszyscy w pięknych, białych, odświętnych strojach. Siedzą po turecku na piasku, kapłan na podwyższeniu intonuje pierwsze nuty pieśni, w jednej chwili wszyscy wznoszą ręce do góry, składają je w modlitewnym geście. Do tego w tle transowa melodia bębenków, kastanietów, tamburynu.

Ciepłe uśmiechy i kiwnięcia zachęciły mnie do podejścia, wmieszania się w świętujących. Kobiety w koszach obwiązanych złotymi chustami niosły do oceanu ofiary: ryż, kwiaty, owoce, batony, chipsy… wszystko na co mogą mieć ochotę bóstwa.

Swieto na Bali

Najciekawszym gestem było wyrzucanie do morza żywych kur, kaczek i gęsi, które u szyi przewieszone miały rzędy nanizanych na sznurek monet. W oka mgnieniu ukazała nam się wodna szamotanina wieśniaków, którzy owe podarki Hyc! wyłapywali z wody. To ci dopiero ofiara dla Bogów.

Swieto na Bali (6)

Dojechaliśmy motorkiem również do położonego w głębi lądu Ubud – kulturalnej „stolicy” Bali. Nam jednak nie dane było odkryć tajemniczego uroku otoczonego tarasami ryżowymi miejsca, trafiliśmy bowiem na niedzielę: korki, rzędy samochodów zastawiających uliczki, setki skuterów, obładowane knajpki… Jak zwykle zaplątaliśmy się w boczne uliczki i trafiliśmy na próbę zespołu młodzieżowego, jednak grana przez nich muzyka z młodzieżowym stylem wiele wspólnego nie miała. Wielkie cymbały z rezonatorami w postaci suchych, bambusowych rur, śmieszne klekotki, flety, duże gongi, kastaniety, tamburyny, talerze. Cała kakofonia dźwięków nabierała niesamowitego tempa, a wystukiwany rytm tworzył zajebistą transową melodię. Coś cudownego. I jeszcze do tego ci młodzi chłopcy, zadowoleni, oddani, grający całym ciałem. CUDO dla uszu i oczu.

Pola ryżowe na Bali nazywane są często schodami Bogów. Wulkaniczna wyspa jest bardzo urodzajna. Daje plony 4 razy do roku. Istnieje ok. sto gatunków ziarenek ryżu, a nie tak jak myślą białasy: Unckle Bens, Paraboild czy Ryż Halina😉 Balijczycy szczycą się, że uprawiają wszystkie. Oczywiście ta część rolnictwa swoje korzenie ma również w religii. Lokalni wieżą, że na wyspę zstąpił sam bóg Wisznu i pozostawił w Matce-Ziemi nasienie, z którego wykiełkował ryż. Stąd też po zjedzeniu posiłku, którego podstawą jest ryż, niektórzy okazują jej wdzięczność, zostawiając po jedzeniu kilka ziaren ryżu na talerzu.

Nie jest do końca pewne skąd wzięła się nazwa Bali. Podejrzewa się, że od słowa Wali, które oznacza ofiarę. Balijczycy składają ją codziennie by obłaskawić bóstwa i zachować równowagę w świecie duchowym oraz materialnym. Nie jest to jednak ofiara cierpiąca, pokutna, umartwiona, ale radosna, lekka i pełna życia. I taki piękny obraz Bali zachowamy w pamięci. Ściskamy Was mocno!

SAM_2800

3 thoughts on “Bali wyspa świątyń… czyli 200 okazji w roku do świętowania!

  1. Aniu,jak ci służy Indonezja a może to zasługa Mariusza?Wyglądasz super…………………………………

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s