Melbourne City

Kolejnym punktem po Sydney na naszej mapie Australii było Melbourne. Dostaliśmy się tam samolotem, gdyż był to najszybszy i najtańszy środek transportu. Okazuje się, że loty między głównymi miastami Australii są 2 razy tańsze niż bilet na autobus i trochę samą funkcję autobusu zastąpiły. Sama podróż przebiegła nam bardzo gładko. Z lotniska do centrum miasta dostaliśmy się kursującym w tę i z powrotem autobusem „sky bus”. Zatrzymaliśmy się u naszych serdecznych znajomych Azji i Alexa, których poznaliśmy kilka miesięcy wcześniej w Bangkoku. Przez te kilka dni pobytu u nich mogliśmy poczuć się jak w domu. Tym bardziej, że Azję odwiedzały przyjaciółki z Polski, co na chwilę stworzyło tam Polski Dom:-) 

U naszych gospodarzy

Dzięki życzliwości gospodarzy do dyspozycji mieliśmy dwa rowery, znacznie ułatwiło nam to zwiedzanie miasta.Jednym z miejsc, które chcieliśmy koniecznie zobaczyć było Melbourne Park, gdzie co roku w styczniu odbywa się tenisowy turniej z cyklu wielkiego szlema – Australian Open. Naszym (głównie moim) marzeniem było dostać się na jeden ze słynnych kortów kompleksu.

Korty tenisowe Korty tenisowe (1)Gdy tam dojechaliśmy okazało się, że na Rod Laver Arena odbywa się właśnie kongres religijny Świadków Jechowy i wstęp na tą arenę dostępny jest dla każdego, bez żadnych opłat. Farciarze! Nie mogliśmy z tego nie skorzystać i nie zobaczyć tego miejsca. Udało nam się, chociaż dużo osób patrzyło na nas podejrzliwie. Ale nikt nic nam nie zwrócił uwagi. Od pewnej pani dostaliśmy nawet biblię i śpiewnik na wypadek gdyby były nam potrzebne. Ja oczami wyobraźni widziałem jak na samym dole grają właśnie Novak Djokovic i Rafael Nadal!

Korty tenisowe (2)

Stolica stanu Victoria jest wspaniale przystosowana dla rowerzystów. Prawie wszędzie można dojechać ścieżką rowerową. Miejscowi doskonale to wykorzystują, jest tu mnóstwo cyklistów. Odbyliśmy kilka malowniczych wycieczek, które polecili nam Azja i Alex.

Rowerem wzdluz rzeki Melbourne (1) Rowerem wzdluz rzeki Melbourne Melbourne City (8)

Oprócz terenów zielonych, które zawsze chętnie odwiedzamy do gustu przypadła nam wiktoriańska architektura domków znajdujących się w okolicy zamieszkania naszych gospodarzy.

W Melbourne po samym centrum kursuje darmowy tramwaj, co też bez wahania wykorzystaliśmy. Odniosłem wrażenie, że miasto idealnie łączy ze sobą nowoczesną architekturę szkła i stali ze starymi budynkami z ery wiktoriańskiej.

Melbourne City (5)

Gdy z Anią próbowaliśmy porównać zabudowę centrum Sydney i Melbourne, doszliśmy do wniosku, że Sydney jest jakby zwarte, starsze, ciemniejsze, jakby trochę przybrudzone, zaś w Melbourne bardzo mocno rzucają się w oczy te nowe budynki ze szkła i stali gdzie kolory są żywsze, świeższe. Mieliśmy też wrażenie, że tu budowle są od siebie bardziej oddalone, co sprawia, że jest tu więcej przestrzeni.

Znaleźliśmy też trochę czasu na odwiedziny w muzeach. Szczególnie do gustu przypadła nam wizyta w ACMI (Australian Centre for the Moving Image), gdzie jedna z wystaw opowiada historię ruchomego obrazu poprzez spektakularny wachlarz innowacyjnych eksponatów i doświadczeń interaktywnych.

Byliśmy również w National Gallery of Victoria, gdzie podobało nam się połączenie sztuki dawnej z tą nowoczesną oraz dołączenie do tego designu i multimedialnych pokazów. Do wszystkich muzeów wstęp wolny, za wyjątkiem wystaw tematycznych.

Jednak w Melbourne sztukę można również znaleźć nie tylko w muzeum, ale również na ulicy. Przekonaliśmy się o tym podczas jednej z naszych wycieczek rowerowych do dzielnicy Fitzroy w okolicach ulic Brunswick i Rose, ale o tym w następnym foto-wpisie „Kolory Melbourne”.

3 thoughts on “Melbourne City

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s