Paraty w Brazylii i nasze ostatnie chwile w raju…

Trinidane Brazylia (9)

Jadąc do nadmorskiej miejscowości Paraty myśleliśmy tylko o nicnierobieniu! Tym bardziej, że prognozy pogody zapowiadały deszcz i zachmurzenia. No ale jak zwykle wszystko było na odwrót! Pogoda i tym samym nasze humory dopisały w 100%. Nie spodziewaliśmy się, że to miejsce wpisze się tak idealnie w nasze wyobrażenia o ostatnim przystanku w Dobrym Roku. Ale po kolei. Będąc jeszcze w Argentynie zdecydowaliśmy, że ostatnie dni pobytu w Ameryce Południowej chcemy spędzić na plaży. Zaczęliśmy więc sprawdzać nasze możliwości i zdecydowaliśmy się na wybrzeże Costa Verde położone między Rio de Janeiro i Sao Paulo, a dokładnie na miejscowość Paraty. Gdy zakończyliśmy naszą przygodę z Rio wsiedliśmy do autobusu i ruszyliśmy w drogę. Podróż trwała kilka godzin, a gdy dotarliśmy na miejsce praktycznie od razu wiedzieliśmy, że to był najlepszy wybór z możliwych. Nasz hostel (pousada) Refron du Mar położony był tuż przy miejskiej plaży, w bardzo miłym i spokojnym otoczeniu. Dostaliśmy duży przestronny pokój ze wszelkimi udogodnieniami. Codziennie rano pyszne śniadanie z opcją jesz ile możesz, a my mogliśmy🙂

A później plażowanie, powolne zwiedzanie miasta, wizyta w naszej ulubionej knajpce prowadzonej przez starego Włocha i pyszny obiad…

Stare, kolonialne miasto założone zostało przez Portugalczyków w 1667 roku a rozwinęło się w XVII wieku dzięki portowi z którego wypływało wydobywane w Ameryce Południowej złoto. My zapraszamy Was na spacer pośród urokliwych bielonych domów z kolorowymi akcentami.

Najpiękniej jednak miasto wyglądało o zmierzchu, gdy zachodzące słońce malowało kolory na niebie, a uliczne knajpki, których jest tu dziesiątki zapalają światełka.

Jednego dnia wybraliśmy się na sąsiednią plażę – do małej wioski Trinidade. Nie będziemy rozwodzić się nad relaksem jakiego tam doświadczyliśmy. Zdjęcia mówią same za siebie. Samotni w raju…🙂

Z powodu nieco „przegrzanej” poprzedniego dnia skóry (barwy narodowe to nasza specjalność) szukaliśmy cienia. Znaleźliśmy niezłą kryjówkę pod kamykiem…

Trinidane Brazylia (8) Trinidane Brazylia (1)

Paraty to nasz ostatni przystanek na trasie Dobrego Roku. Lepiej nie mogliśmy sobie tego wyobrazić. To już ostatnie godziny naszej podróży – tak więc trzymajcie kciuki za bezpieczny powrót i do zobaczenia już na prawdę niedługo🙂Paraty Brazylia (2)

2 thoughts on “Paraty w Brazylii i nasze ostatnie chwile w raju…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s